Eksperymenty
Wizualny edytor bez kodu
Wybierzcie element na waszej żywej witrynie i zmieńcie go w panelu właściwości. Wariant się zapisuje, strona zostaje nietknięta.
Edytor wczytuje waszą prawdziwą witrynę w ramce i pozwala wskazać w niej cokolwiek. Wybranie elementu otwiera panel właściwości pogrupowany tak, jak grupuje je narzędzie do projektowania: treść, typografia, tło, obramowanie, odstępy, rozmiar i pozycja. Każda zmiana zapisywana jest na wariancie, który edytujecie, nigdy na stronie.
Obok płótna działa drzewo hierarchii na te chwile, kiedy samo wskazywanie nie jest wystarczająco precyzyjne, z okruszkową nawigacją pokazującą dokładnie, który węzeł jest wybrany. Z tego samego powodu jest też pole selektora zapytań: kiedy już znacie selektor, wpisanie go jest szybsze niż jego szukanie.
Lista zmian pokazuje wszystko, co robi wariant, w kolejności, a każdy wpis da się usunąć osobno. Ta lista to wariant. To ona jest nakładana na stronie odwiedzającego i to ją czyta później przekazanie do wdrożenia, żeby powiedzieć programiście, co ma wpisać na stałe.
Dwie mniejsze kontrolki mają większe znaczenie, niż wygląda. Przełącznik interaktywności zmienia tryb między wybieraniem elementów a faktycznym korzystaniem ze strony, więc możecie otworzyć menu albo modal i edytować to, co jest w środku. Selektor urządzenia zmienia szerokość płótna na tę, z której korzysta wasz ruch, bo wariant działający tylko na szerokości biurkowej nie jest skończony.