Rozwiązania · SaaS
Prowadźcie własny program, na własnej witrynie
Wasz zespół jest właścicielem planu i uruchamia testy. Pertento jest platformą pod spodem: jeden tag skryptu, edytor wizualny i wyniki, którym nikt nie musi wierzyć na słowo.
Prowadzenie samodzielnie
Od pierwszego popołudnia
Instalacja, kogo zaprosicie, i jak zmiana zostaje wdrożona, kiedy nie ma na nią czasu programistów.
Pierwsze kroki
Na żywo już pierwszego popołudnia
Jeden tag skryptu w head i konsola zaczyna raportować. Nic do kupienia, żadnego potoku danych do zbudowania, żadnego sprintu programistów do zaplanowania.
- Skrypt zbierający 0,9 KB, bez ciasteczek, bez danych osobowych
- Edytor wizualny uruchamia się z rozszerzenia Chrome na waszej żywej witrynie
- Nowy test jest szkicem, dopóki go nie uruchomicie i nie opublikujecie witryny
Zespół
Zaproście wszystkich, płaćcie za sesje
Cena liczona jest za sesję na witrynie, nie za miejsce, więc projektant, który pisze wariant, i analityk, który czyta wynik, nic dodatkowo nie kosztują.
- Nieograniczona liczba użytkowników w każdym planie
- Role dla tego, kto może uruchamiać, zatrzymywać i wdrażać
- Dziennik aktywności tego, kto co zmienił
Bez programistów
Wdróżcie zmianę, przekażcie zwycięzcę
Większość wariantów nigdy nie potrzebuje programisty. Te warte zatrzymania tworzą zgłoszenie wdrożeniowe z selektorem i dokładną zmianą, więc przekazanie to wklejenie, a nie spotkanie.
- Edycja tekstu, stylu, układu i pozycji bez kodu
- Przekazanie do wdrożenia dla zwycięzców wartych wpisania na stałe
- Test dalej działa, dopóki kod nie zostanie wdrożony
W praktyce
Jak wygląda samodzielne prowadzenie we wtorek
Trudną częścią wewnętrznego programu rzadko jest pierwszy test. Jest nią utrzymanie ruchu kilku naraz, kiedy testowanie nie jest niczyim jedynym zajęciem.
Ruch nie ogranicza waszego tempa
Każdy kwalifikujący się odwiedzający wchodzi do każdego kwalifikującego się testu, więc mały zespół może mieć osiem testów na żywo na średniej witrynie i żaden z nich nie rozstrzyga się dłużej. Rada, by uruchamiać po jednym, jest ograniczeniem innych narzędzi.
Decyduje backlog, a nie najgłośniejszy głos
Oceńcie każdy pomysł według potencjału, zasięgu i nakładu pracy, a lista uporządkuje się sama. Kiedy nic nie jest zepsute i nic nie czeka na decyzję, konsola mówi, który szkic wziąć.
Tylko podgląd to prawdziwa rola
Członkowie widzą wszystko i nie zmieniają nic, i właśnie to sprawia, że bezpiecznie jest dać konto całemu zespołowi. Start, zatrzymanie i wdrożenie zostają u administratorów i właścicieli, a każda zmiana jest zapisana przy teście z nazwiskiem.
Drugi test jest tańszy niż pierwszy
Duplikowanie testu zabiera ze sobą warianty, zmiany, zrzuty ekranu i wszystkie trzy rodzaje kierowania. Większość kosztu programu to odtwarzanie konfiguracji, a większość błędów siedzi właśnie w tej części, którą ludzie odtwarzają ręcznie.
Nikt nie musi pamiętać, żeby to zatrzymać
Zaplanujcie start i koniec już przy budowaniu. Zatrzymanie przy istotności jest dodatkiem, z minimalnym czasem działania i obowiązkową datą końca, więc wczesne zatrzymanie może być tylko wczesne i nigdy nie jest jedyną rzeczą, która kończy test.
Odezwie się, kiedy test się zepsuje
Podział, który przestał zgadzać się z konfiguracją, albo dzień całkiem bez ruchu, dotrze do was e-mailem i na Slacku, zamiast czekać, aż ktoś zauważy. Jedno i drugie zwykle znaczy, że wdrożenie zabrało skrypt albo że reguła kierowania przestała pasować.
Pytania
Zanim weźmiecie to na siebie
Jak mały może być zespół?
Jedna osoba, która umie edytować witrynę i przeczytać wykres. Praca, która zwykle wymaga specjalisty, to dokładnie ta część, która jest wbudowana: edytor wyjmuje programistę z większości wariantów, uporządkowanie backlogu wyjmuje dyskusję o tym, co uruchomić dalej, a kolejka tego, co czeka na decyzję, wyjmuje codzienne sprawdzanie, czy coś się zepsuło. Czego nie potrafi, to zdecydować, co warto testować, i nie potrafi tego żadna platforma. Jeśli nikt nie jest właścicielem tego pytania, zakup oprogramowania właściciela nie stworzy.
Co będą musieli zrobić nasi programiści?
Trzy rzeczy, i tylko pierwsza jest nieunikniona. Wstawić jeden skrypt w head, raz, co jest jedyną zmianą na waszej witrynie. Zbudować testy po stronie serwera, gdzie wasz własny backend decyduje, co jest wydawane, i które są tym jednym typem testu, który naprawdę jest kodem. I wpisać zwycięzców na stałe, kiedy chcecie, żeby zmiana żyła w waszej bazie kodu, a nie była wydawana przez nas, co przekazujemy z dokładną zmianą w załączniku i jest wklejeniem, a nie spotkaniem. Wszystko pomiędzy robi się, wskazując elementy na działającej witrynie.
Jak zachowuje się koszt, kiedy rośniemy?
Idzie za testowanym ruchem, a nie za liczbą osób, więc ludzie, którzy sprawiają, że program działa, nie noszą każdy własnej ceny. Projektantka, która pisze wariant, analityk, który czyta wynik, i osoba z zarządu, która chce patrzeć, mogą wszyscy mieć konto, a członkowie mają podgląd w całej platformie, więc rozdawanie tych kont jest bezpieczne. Z wami rośnie ruch, który przepuszczacie przez testy, a to jest ta część, która wiąże się z tym, co dostajecie z powrotem.
Mamy już GA4. Czy to je zastępuje?
Nie, i lepiej, żebyście je zatrzymali. Ustawcie witrynę na GA4, a runtime czyta zdarzenia, które już płyną waszą warstwą danych, więc konwersje, które mierzymy, są tymi samymi, które liczy wasza analityka. To usuwa zwykły spór między dwoma narzędziami z dwiema definicjami zakupu. Ekspozycja na wariant też wraca na zewnątrz, więc test staje się wymiarem, po którym możecie segmentować w raportowaniu, któremu wasz zespół już ufa.
Co stanie się z pracą, jeśli przestaniemy?
Wszystko, co już jest wpisane na stałe, jest w waszej bazie kodu i nikt tego nie rusza, i właśnie dlatego kolejka wdrożeń wciąż upomina się o zwycięzców, których jeszcze wydajemy. Zwycięzcy nadal wydawani przez platformę zatrzymują się, kiedy ona się zatrzyma, tak samo jak zatrzymuje się każdy wariant. Testy, hipotezy za nimi i zapis każdej decyzji żyją na koncie, a nie w arkuszu konsultanta: to, z czym odchodzicie, jest udokumentowanym programem, a nie folderem zrzutów ekranu.