Eksperymenty
Uruchamianie z rozszerzenia Chrome
Otwórzcie edytor z witryny, na którą już patrzycie, na teście, o którym już myślicie.
Rozszerzenie jest drogą do edytora. Siedzi na pasku przeglądarki, rozpoznaje, na jakiej witrynie jesteście, i wypisuje jej testy razem z ich wariantami. Wybranie jednego otwiera edytor na stronie, którą macie przed sobą, a nie na tej, z której test kiedyś powstał.
Ten szczegół jest tu najważniejszy. Pomysły przychodzą, kiedy patrzycie na stronę, a dystans między wpadnięciem na pomysł a zbudowaniem go jest tym, co zabija większość z nich. Otwarcie edytora ze strony usuwa przechodzenie przez konsolę, wybór witryny i pole adresu.
Logujecie się do rozszerzenia tym samym kontem co do konsoli, w tym kluczami dostępu, więc nie ma drugiego poświadczenia do pilnowania, a dostęp idzie za tymi samymi rolami co wszystko inne.
Rozszerzenie służy wyłącznie do sterowania edytorem. Nie jest potrzebne, żeby test działał, a odwiedzający nigdy nie wczytują niczego, co ono instaluje.