Statystyka, której da się obronić
Przychód na wariant
Współczynnik konwersji jest przybliżeniem. Wariant, który konwertuje lepiej i sprzedaje taniej, nie jest zwycięstwem.
Każda konwersja niesie ze sobą pieniądze, z jakimi przyszła, a przychód przypisywany jest do wariantu, w którym był odwiedzający. Wartości zapisywane są jako całkowite grosze, a nie liczby zmiennoprzecinkowe, a suma zawiera podatek i wysyłkę tak, jak dociera do platformy.
To cel sam w sobie, a nie kolumna obok tego prawdziwego. Istotność i przedziały liczone są tak samo dla przychodu, jak dla konwersji, więc wynik przychodowy da się czytać z tym samym standardem dowodu, co wynik dla współczynnika konwersji.
Kolejka wdrożeń czyta oba, w kolejności: najpierw konwersje, bo to cel główny, a jego matematyka nie niesie przybliżenia, potem przychód, więc test, który wygrał wyłącznie przychodem, nadal dociera do ludzi, którzy mogliby go wdrożyć.
Przychód zawsze wymaga wyboru waluty, i to nie jest ograniczenie do obejścia. Dodanie koron do euro daje liczbę bez znaczenia, więc konsola każe wybrać walutę wprost, zamiast po cichu je sumować.